MODA ODPOWIEDZIALNA SPOŁECZNIE

2021-03-25

0

Zawsze podkreślałam, że mam ogromne szczęście do Ludzi, co potwierdza tylko moje odwieczne przekonanie, że Ludzie są ciekawi, piękni, kreatywni, fantastyczni, dobrzy, interesujący, inspirujący, wyjątkowi, fascynujący... Po prostu FAJNI! Nie umiem jednym słowem wyrazić zachwytu.

 

Ale to taki entuzjastyczny wstęp aby napisać, że miałam ostatnio wielką przyjemność organizować konkurs wśród Kobiet, które niczego nie udają, niczego nie ukrywają, nie malują trawy na zielono ale są prawdziwie autentyczne w swej (nie)doskonałości! To Kobiety zebrane w kilkusettysięcznej społeczności pod charyzmatycznym przywództwem Magdaleny Kostyszyn, która zachęca do pokazywania braku perfekcyjności w bańce online, w której żyjemy. Mowa o Ch….wej Pani Domu!


Pytanie konkursowe brzmiało: „Jaką najbardziej ch…ą poradę modową otrzymałaś?”. Odpowiedzi zmiażdżyły mnie zarówno w sensie pozytywnym (ze śmiechu) ale i w sensie negatywnym (z przerażenia). Pokazały, jak bardzo SŁOWO może ranić i tkwić w tej bolesnej ranie latami. Pokazały, że brak empatii, dyplomacji i zwykłego poczucia taktu może uczynić spustoszenie w czyimś poczuciu własnej wartości. Ale pokazały coś jeszcze, co obserwuję od jakiegoś czasu a mianowicie, że Kobieta Kobiecie potrafi dopiec najpiękniej w imię pokrętnie rozumianej kobiecej solidarności! Przykład?


Agnieszka: „Noś tylko czarne i duże ubrania, bo jesteś gruba, wiec będziesz wyglądać na mniejszą”.


Ania: „Weszłam na imprezę, a przyjaciółka do mnie: „Jak ślicznie wyglądasz! Jak nie Ty”.


Karolina: „Powiększ sobie cycki to wejdziesz w te staniki po kuzynce, no wiesz, szkoda tyle staników marnować”.


Gosia: „Musisz nosić szerokie spodnie, bo masz słoniowate nogi".


Marta: „Moja teściowa dzień po ślubie powiedziała mi, że wyglądałam grubo w sukni ślubnej. Cóż ze byłam w 7 miesiącu ciąży…”.


Magda: „Moja teściowa: Magda, Ty się dobrze ubierasz, bo nie widać jaka jesteś gruba”.


Ania: „Uważam, że masz fatalną fryzurę. Powinnaś iść do dobrego fryzjera".


Natalia: „ Jak będziesz nosić fioletowe bluzki to odciągną one uwagę od tłustych włosów".


Ania: „Noś workowate I szerokie ubrania to ludzie nie zauważą twoich nadprogramowych kilogramów”


Kasia: „Ja od obcej baby na ulicy usłyszałam, że mam za grube łydki na noszenie legginsów”.


Agnieszka: „Parę lat temu usłyszałam od swojej babci, że nie wypada mi nosić jeansów, bo jestem po DWUDZIESTCE”.


Ola: „Jeśli koleżanka komplementuje twoje ubranie, to natychmiast je wyrzuć, bo na pewno wyglądasz w tym jak poczwara”.


Aga: „Ogólnie figurę to masz fajną ale jakbyś se cycki wypchała żeby mieć większe byłoby super”.


Ewa: „Ale ładnie w tym wyglądasz! Jak nie ty!".


Martyna: „Nie bierz tej sukienki, wyglądasz w niej na jeszcze grubszą ".


Magda: „Kilka lat temu znajoma stwierdziła, że nie powinnam zakładać obcisłych sukienek w ciąży zwłaszcza na początku jak brzuch dopiero rośnie bo to nie wygląda fajnie...Nie byłam w ciąży wtedy, chwilę wcześniej zjadłam dużego kebaba 😊”.


Karolina: „Kobiecie po 30stce nie wypada nosić spódnicy przed kolano. Tak noszą się panie lekkich obyczajów”.


Najlepiej reagować poczuciem humoru ale co jeśli okaże się, że nie mamy go na tyle..?


Inne porady modowe wywoływały salwy śmiechu, zażenowania, niedowierzania lub współczucia. Padały zarówno z ust mężów, partnerów czy ojców. Im akurat czasem można wybaczyć ponieważ często ich nietakt wynika z braku spostrzegawczości czy specjalistycznej wiedzy na temat kobiecych sposobów upiększania, jak na przykład:


1.„Ładne masz te brwi ale … jak długo będziesz je nosić?”


2.„W lumpeksie podczas przymierzania rzeczy mój znajomy:

-Ta bluzka NIE!

-Ale ja w tym przyszłam!”


2. „Odstrzeliłaś się jak szczur na otwarcie kanału 😂 ps. Nadal jest moim mężem.”


3."Tato jak wyglądam? Jak Jurand ze Spychowa".


Jak często słyszymy bolesne opinie od innych osób, które bierzemy sobie do serca ku nieświadomości tych, od których wypłynęły? Jak często nieświadomie z tego powodu cierpimy? Być może w większości nawet sobie z tego nie zdajemy sprawy a jednocześnie nie rozumiemy, dlaczego nie wierzymy w siebie, dlaczego nie uważamy się za wystarczająco dobre, dlaczego brakuje nam odwagi? Czy świadomie kierujemy słowa do innych? Mówimy dużo, mówimy szybko, mówimy wciąż i mówimy, rzadziej otwierając uszy na dialog. W gąszczu produkowanych słów gubimy ich wartość. Słowo ma ogromną moc, i to nie jest żadne odkrycie. To proste i oczywiste. I wiem, że trudno jest mówić dobre słowo, gdy sami cierpimy, gdy sytuacja na świecie nie zachęca nas do uśmiechu bo po prostu chwilowo nie mamy ochoty na bycie pozytywnym. I to jest zrozumiałe więc nie ma potrzeby dodawania sobie nadprogramowego smutku i niepotrzebnej krytyki.


Bardzo potrzebujemy budującego słowa, niczym oddechu, wody, pożywienia. Bardzo potrzebujemy też powodów do uśmiechu więc najprościej i najszybciej jest po prostu zadzwonić, napisać, skomentować i podzielić się z kimś dobrym słowem 😊 Albo czytać bloga CHPD, który rozluźni Wasze spięte mięśnie twarzy i brzucha do tego stopnia, że będziecie mieć zakwasy! I gwarantuję, że polecą łzy śmiechu! 😊

 

słowo, moc, dobre słowo, złe słowo, porada modowa, najgorsza porada modowa, solidarność kobiet. kobieca krytyka, opinie kobiet, przyjaciółki, sukienka, moda odpowiedzialna społecznie