Z REFLEKSJĄ

2019-10-16

0

PLANETA

Ostatnio pewna Osoba zadała mi dwa bardzo ważne pytania.


Zapytała się, dlaczego robię licytację dla Hospicjum dla Dzieci i dlaczego zostałam wolontariuszką?

To bardzo ważne pytania, na które doskonale znam odpowiedzi. Niemniej jednak, nie byłam pewna, czy ta Osoba jest NAPRAWDĘ ciekawa genezy tej historii czy interesuje Ją tylko powierzchowność. Dla mnie to bardzo głębokie rozmowy. Opowiadanie o czynnikach, które wpłynęły na te decyzje to za każdym razem otwieranie siebie i swojej duszy na oścież, gdzie często wpadają zawieruszone paprochy, które obijają się o moje wnętrze niczym przerażone muchy szukające wyjścia na wolność. Jestem bardzo ostrożna. Nie zawsze też okazja jest odpowiednia na poruszanie tak delikatnych tematów. W większości rozumiem ciekawość ludzką ponieważ wiąże się ona z pewnym szokiem, efektem o wielkim natężeniu emocjonalnym, czymś unikatowym wręcz sensacyjnym. I to normalne, że ludzie pytają, ja się cieszę gdy pytają, ja marzę o tym, aby zachęcić wielu z nich do pomagania, ale da się wyczuć czy dana Osoba pyta ze szczerą życzliwością czy pragnie jedynie sensacji. I na to ostatnie się nie godzę.

A odpowiedź na obydwa pytania jest bardzo prosta: z potrzeby serca (jak tytuł tego posta).


To kompilacja wszystkich przeżyć, doświadczeń, spotkanych Ludzi, przeżytych porażek, wylanych łez smutku i szczęścia, młodzieńczego cierpienia ale i szaleństwa (które z wiekiem przybiera na sile:)), zachwytów i rozczarowań, trudnych chwil ale i tych euforycznych…

To też wychowanie…. Wsiąknięcie w świat i mentalność dwóch Osób, które na początku są całym światem a później baaardzo bliską planetą, do której wraca się z sentymentem i wielką radością. Są na tyle blisko, że w każdej chwili możesz na Nich liczyć, ale jednocześnie na tyle daleko aby złapać oddech.


Moi Rodzice to właśnie przykład takiej Planety… Zawsze blisko gdy potrzebuję i w zdrowym dystansie gdy chcę poradzić sobie sama.

Oni w każdej chwili zerwą się do pomocy, jakakolwiek by ta pomoc nie była: zaopiekowanie się dziećmi, ugotowanie obiadu, zakupy, mycie okien… I tak jak wczoraj: Bodzio rezygnuje z meczu na żywo ukochanej drużyny siatkarskiej (na który już miał wykupione wcześniej bilety) bo Krysia zarządza, że jedziemy przesadzać choinki do donic u mojej Przyjaciółki 🙂 Już, teraz, koniecznie! Innej opcji nie ma, terminy w domowym grafiku pozajmowane, dziś albo nigdy! 🙂 I tak zawodnikom nie idzie spektakularnie zdobywanie kolejnych setów więc po cóż by miał Bodzio jechać i się na żywo złościć? 🙂


I Oni, żegnając się ze mną wczoraj, z krążeniem przyspieszonym mołdawskim winem od Przyjaciółki w ramach podziękowania za wsadzenie choinek, z wielkim uśmiechem na ustach mówią: „Gdy będziesz nas potrzebować, mów!”. Taka pewność, że co by się nie działo, Oni ZAWSZE są.

Czy to nie jest najcenniejsze, co Rodzic może dać Dziecku? Poczucie bezpieczeństwa i zapewnienie, że ZAWSZE będzie służyć pomocą, na ile tylko sił starczy. To buduje w człowieku niesamowitą siłę ale i odpowiedzialność za innych, przynajmniej w moim przypadku. To właśnie jest źródło, z którego wypłynęła ta potrzeba serca…


Jak wiele osób nie zna podobnych uczuć, podobnej siły bezwarunkowej miłości, podobnego ciepła jakie otrzymywało się latami odkąd pamięć sięga… (to nadal nieskończony proces).

Stąd moje pragnienie by podzielić się tym szczęściem. Z tymi, którzy są wokół mnie ale zwłaszcza z tymi, którzy nie mają wpływu na swój los, ale my na ich już tak! Mali Podopieczni Hospicjum to dzieci nieskażone ludzkimi przywarami, to bezbronne Istoty skąpane w niewinności i pięknie wewnętrznym. To czyste dobro. To ważne lustro, w którym możemy ujrzeć swoje prawdziwe oblicze i zastanowić się, czy jesteśmy dumni z tego, co widzimy. To również pośrednia edukacja emocjonalna własnych dzieci, które wychowują się widząc, że pomaganie to normalna rzecz, prawie jak mycie zębów.


Niech każdy z nas zada sobie pytanie, jak podzielić się szczęściem, które otrzymał? Jak przekazać dobro, którego się samemu doświadczyło? Jak podziękować za wszystkie posiadane dobrodziejstwa, zwłaszcza te mało spektakularne? Bo to z nich zbudowana jest nasza rzeczywistość.

dobro, miłość, pomaganie, planeta, rodzice, emocje, hospicjum, dzieci, szczęście, bezwarunkowa miłość, moda odpowiedzialna społecznie, moda