Z BAŁTYKIEM ZA PAN BRAT

Morze Bałtyckie pozostanie moim dobrym przyjacielem.

Jest w nim coś kojącego, co balsamuje duszę, rozjaśnia myśli, przywołuje wspomnienia ….i zakurzone marzenia.

 

Tegoroczny wyjazd nad Bałtyk okazał się sporym sukcesem. Pod wieloma względami. Największy wpływ na to miała oczywiście FANTASTYCZNA POGODA. Nie sadziłam, że strój kąpielowy w ogóle przyda mi się poza strefą hotelową. A jednak. Dzieci odkryły, jakie nieograniczone możliwości może dać piaszczysta plaża. Do tej pory przyzwyczajone były do chorwackich kamyczków 🙂

Drugim czynnikiem, któremu zawdzięczamy udany pobyt, był nasz hotel Baltin SPA **** Nowy, butikowy, z przytulnym ale modernistycznym designem, z przepysznym jedzeniem, z cudowną, dyskretną i profesjonalną obsługą i panią Dyrektor, która reprezentuje otwarte, indywidualne, kosmopolityczne podejście do klienta.
W ogóle historia związana z rezerwacją hotelu zaczęła się bardzo ciekawie, dając zalążek pozytywnym wrażeniom, które trwały aż do samego końca naszego pobytu.

Przy bookowaniu apartamentu na stronie okazało się, że nastąpił błąd techniczny, w związku z czym, nasza rezerwacja się nie powiodła. Poinformowała mnie o tym miła pani z recepcji, telefonicznie. W ramach rekompensaty za ten przykry początek, zaoferowała nam, w imieniu dyrekcji, pokój w wyższym standardzie oraz….darmowe śniadania dla naszej czwórki 🙂 Cudnie!

A najpiękniejszym gestem ze strony hotelu była niespodzianka dla naszej Tosi, która podczas pobytu świętowała swoje czwarte urodziny. W tym ważnym dniu, byliśmy omówieni z panią manager restauracji na spisek urodzinowy 🙂 Zachwyt Tosi nastąpił, gdy zobaczyła zbliżający się w jej kierunku tort ozdobiony kolorowymi motylkami i płonącymi świeczkami, niesiony przez panią manager w profesjonalnym towarzystwie śpiewających STO LAT kelnerów a także osób przebywających akurat w restauracji (miedzy innymi parę, która w tak wylewny sposób okazywała sobie głębokie uczucie w drodze na plażę 🙂
Nie zabrakło też prezentów! Tosia otrzymała pięknie zapakowany prezent od hotelu. Dla niej niezapomniane wrażenia a dla nas ciepełko na sercu na widok rozpromienionej szczęściem twarzy dziecka.
Reszta dnia odbijała się echem śmiechu w hotelowym basenie, w jacuzzi, w apartamencie i w całym miasteczku!
Polskie morze jest magiczne. Nie sądziłam, że wrócę kompletnie w nim zakochana. Z sentymentem wspominająca.
Już zawsze będę wracać tam niczym do przyjaciela…

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.