WBREW POZOROM

Uwielbiam ludzi.

Każdy człowiek, którego spotykam w swoim życiu obdarzony jest przeze mnie uwagą i dogłębnym spojrzeniem. Dlaczego? Lubię przyglądać się ludziom, obserwować ich specyficzne zachowania, uczyć się od nich. Zawsze niezmiennie zaskakuje mnie różnorodność ludzka, objawiająca się a to w sposobie mówienia, bycia, ubierania się, rozwiązywania problemów, nawiązywania relacji, radzenia sobie z emocjami, robienia kanapek czy odpoczywania. Człowiek to dla mnie chodząca inspiracja. Wiem też, że nie zawsze warto ufać pierwszemu wrażeniu..

Kiedyś podszedł do mnie nieznajomy, żebrał o 50 groszy na bułkę. Nie lubię takich sytuacji, bo trudno mi znieść widok człowieka tak uniżonego, wręcz poniżonego, błagającego o kilka groszy na jedzenie. Dałam mu 20 zł. Widok jego reakcji był niesamowity- biedak zaniemówił i patrzył z niedowierzaniem i otwartą buzią to na mnie, to na banknot. “Smacznego” powiedziałam i odeszłam, myśląc sobie w duchu, czy człowiek ten wykorzysta tę niespodziewaną gotówkę mądrze czy przepuści byle jak. Ta kwota nie rozwiąże jego problemów, ale pomoże mu na chwilę, w nieznacznym stopniu, poprawić jego los choć na kilka chwil. To dla mnie trudne nie móc pomóc więcej. Zdaję sobie sprawę, że ludzie często sami skazują się na podobny los, ale może ten biedaczyna jest czyimś tatą, bratem, synem zagubionym w życiu, potrzebującym dobrego ducha, który dostrzeże w nim skopane człowieczeństwo i zechce pomóc.. Wiem, nie zbawię świata.

Innym razem podszedł do mnie lambadowym krokiem pewien dżentelmen w eleganckim kapeluszu, dygnął przede mną uroczo i machnąwszy swoim “sombrero” rzekł śpiewnie: “Paniusia da dyszkę, na piwko pójdę z kolegami! Dziś moja kolej stawiania!”. Rozłożył mnie kompletnie swoim szczerym wyznaniem, widać było że to bonvivant na całego ale był przy tym zabawny i pogodzony ze swoim losem. I co? I paniusia dała dyszkę, bo paniusia bardzo lubi taką szczerość zamiast ściemniania ze głodny i na jedzenie potrzebuje. A jak się paniusia uśmiała, to jej! 🙂

Jeszcze innym znów razem zadzwonił jeden typ wprost do moich drzwi. Cóż to było za zdziwienie gdy je otworzyłam 🙂 Usłyszałam: “ Jestem Rysio, zbieram resztki jedzenia, da pani coś?”. Boże święty. Resztki jedzenia! Kazałam mu poczekać, zamknęłam mu drzwi przed nosem, wzięłam torbę, otworzyłam lodówkę i spiżarnię i napakowałam kilka słoików, chleba, mleka, masła i niewiele myśląc, łososia wędzonego. Otworzyłam ponownie drzwi, Rysio czekał cierpliwie i gdy zobaczył pełną torbę, twarz mu się rozpromieniła. I znów rzekłam “Smacznego”, pożegnałam się. Za minutę rozległ się dzwonek do drzwi. Rysio. W ręce trzyma wędzonego łososia. Patrzy na mnie z wyrzutem: “Tę starą śmierdzącą rybę niech pani psu da, a nie biedakowi, co głodny jest!”. Zdębiałam 🙂 No tak, wiem, nie uszczęśliwię na siłę…

Uwielbiam ludzi.

Ludzie to takie chodzące zagadki ubrane w sprzeczne komunikaty.

Dziewczyna z kolczykiem w języku, bordową pomadką na ustach, w skórzanej kurtce to może być geniusz muzyczny, poliglota czy dzielny człowiek opiekujący się młodszym rodzeństwem, którego los powołał do życia w rodzinie patologicznej.

Cicha i niepozorna, nikomu nie narzucająca się bojaźliwa “szara myszka”, ubrana w szarości i bezkształtne swetry być może jest inteligentną profesor habilitowaną udzielającą wykładów na zagranicznych uczelniach, miłośniczką sportów ekstremalnych i właścicielką sześciu kotów  i labradora.

Wysoki, barczysty, prężny, uśmiechnięty, przystojny młody mężczyzna to człowiek sukcesu, który myśli że wszystkie kobiety należą do niego, właściciel ekskluzywnego auta i mieszkania w centrum miasta.  A może jednocześnie jest to wewnętrznie wciąż ten sam mały chłopiec, który nie zaznał w życiu rodzinnego ciepła, słyszał wciąż od ojca, że do niczego się nie nadaje, jest zerem i nikim, był przez niego wykorzystywany seksualnie, nie pamięta jednej przespanej nocy bez uczucia strachu..?

Piękna, zgrabna, odnosząca sukcesy zawodowe kobieta na wysokim stanowisku, która osiągnęła wszystko co mogła w danej firmie, pozwalająca sobie na drogie i luksusowe życie w oparciu o spełnianie własnych zachcianek i fantazji. A może w głębi duszy, to rozpaczliwie pragnąca spełnić swoje marzenie o kochającej rodzinie kobieta, która tak bardzo chciałaby mieć to„zwykłe” życie, które nie jest jej dane..?

Kobieta nie pracująca zawodowo, zajmująca się domem i dziećmi, prasująca, piorąca, gotująca, sprzątająca, to zapewne kobieta bez ambicji, znudzona życiem, leniwa, bez wykształcenia. A może to właśnie spełniona  matka, która miała możliwość wyboru świadomego życia rodzinnego, której radością i sensem istnienia jest dbanie o swoje dzieci i o ich rozwój, bo to jest jej wizja idealnego życia?

Mężczyzna idący ulicą w długim czarnym płaszczu, z zamyślonym na chodniku spojrzeniem, niechcący wpada w przechodnia, ale jakby tego nie zauważa i idzie dalej. Co z gbur i cham, niedość, że nie widzi jak chodzi to jeszcze nawet nie raczy przeprosić?! A może to pogrążony w żałobie ojciec i mąż, który właśnie wraca z pogrzebu i jest otumaniony szokiem po tragicznej śmierci swoich ukochanych dzieci i żony…?

Kobieta w podeszłym wieku, spędzająca ostatnie lata swego życia w domu opieki społecznej. Nie potrafi samodzielnie przeżuwać, utrzymać moczu, ubrać się, wstać. Skazana na łaskę i widzimisię pielęgniarek, zmęczonych już tym ciągłym bieganiem wokół niej. A może to kobieta, która tak bardzo chciałaby znów poczuć się jak człowiek, z którym można porozmawiać, przecież tyle w swoim życiu przeżyła… Ona też była kiedyś zachwycającą, młodą, zdrową dziewczyną, za którą szaleli mężczyźni, która potrafiła przetańczyć całą noc i która nie bała się marzyć o rzeczach niewiarygodnych.. Ona wciąż jest człowiekiem pragnącym uwagi…

Nie czytajmy ludzi po okładce. Otwórzmy książkę. Przeczytajmy ją do końca.

2 thoughts on “WBREW POZOROM

  1. Nie oceniajmy ludzi po tym jak wygladaja , to tylko pozory.Czasem warto zajrzec glebiej.
    Milosc , Szacunek i Zrozumienie maja wieksze znaczenie niz pelne kieszenie !!!!!!!!

    1. Aniu, dokładnie takie jest przesłanie tego posta. Często wyrobienie sobie opinii o kimś kończy się na pierwszym wrażeniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.