TACY SAMI

Czy macie wrażenie, że pomimo przeżytych lat okraszonych licznymi doświadczeniami, pomimo poznania wielu osób, które mogły być inspiracją do zmiany, pomimo wielu odwiedzonych miejsc i pomimo smakowania chleba “z niejednego pieca” JESTEŚCIE WCIĄŻ TACY SAMI?

 

Być może zmieniliście się zewnętrznie.

Być może nie lubicie już pomidorów.

A być może właśnie je polubiliście.

 

Czy nie macie czasem wrażenia, że cokolwiek nowego nie wydarzyłoby się w Waszym życiu, zawsze pod spodem jest to “stare”, na którym to “nowe” układa się jak cegiełka w rękach murarza budującego dom? Że dopiero to wszystko razem wzięte tworzy całość?

DOM. CHARAKTER. PRZYSZŁOŚĆ.

Każda cegiełka ma znaczenie. Czy to cegiełka, na której odbija się dziecięcy beztroski śmiech, czy przeraźliwy płacz, czy bezwarunkowa akceptacja rodziców, czy nieustanna krytyka, czy zachęcanie do odkrywania świata, czy podcinanie skrzydeł…Każda cegiełka zbudowała CIEBIE. To, jakim teraz jesteś człowiekiem. I choćbyś wypierał (a) ze swej świadomości niektóre elementy z przeszłości, one wciąż tworzą Ciebie, i nie możesz zaprzeczyć, że w ten czy w inny sposób miały wpływ na całokształt, na to jak patrzysz na ludzi, jak budujesz relacje, jak widzisz szklankę (czy do połowy pustą czy pełną), jak szeroko marzysz. Często dopiero po latach uświadamiamy sobie jakie jest źródło danego zachowania. Czasem zauważamy, jakie błędy popełnili nasi rodzice zupełnie nieświadomie. Lub zupełnie świadomie. Im bardziej dojrzali, im bardziej “życiowo” doświadczeni, tym więcej zauważamy. Ale zauważamy na spokojnie, z analitycznym podejściem, bez tej charakterystycznej koguciej młodzieńczej zaciętości. I świadomie się naprawiamy dążąc do samodoskonalenia.

 

Lecz wciąż jest w nas ta baza. Ta cegiełka. Baza, na którą nie mieliśmy wpływu a z którą musimy radzić sobie całe życie. Baza, którą być może dopiero co odnaleźliśmy.

Jak ważne jest, aby zbudować odpowiednia bazę. Ona determinuje całe nasze życie.

Comments

  1. alac says:

    Gabrysiu pięknie . To sama prawda . Zaczytuje jako uzupełnienie twojego tekstu jednego chrześcijańskiego autora:
    ” Bóg jest „współczującym wędrowcem”, który pozwala nam dotykać swoich ran, a „w Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53, 5.) Wyruszając w drogę stajemy się podobni do Niego i nasze wewnętrzne zranienia stają się źródłem błogosławieństwa. Przez nasze rany wylewa się Boża miłość na tych, którzy jej potrzebują” Juan Carlos Barajas CPPS

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.