DAJ SIĘ ZAINSPIROWAĆ

Uważam, że spotkania z ludźmi są nam potrzebne do prawidłowego rozwoju społecznego i emocjonalnego. To rewelacyjny sposób na pozbycie się stresu, zmęczenia i psychicznych dołków. Dlaczego? Bo przebywanie wśród osób, które nas znają i akceptują sprawia, ze się nie spinamy sztucznie aby pokazać się z jak najlepszej strony, po prostu jesteśmy sobą i niczego nie robimy na siłę.  Zwyczajnie uwalniamy wszelkie napięcia mózgowo-mięśniowo-tylne i cieszymy się towarzystwem.

Sama jestem ekstrawertykiem i ekshibicjonistką emocjonalną i uwielbiam takie spędy czy to rodzinne (te to są najlepszą inspiracja do kabaretów!), czy z przyjaciółkami (zawsze wyjdziesz z nowym pomysłem na wydanie kasy i pięknym pedicure 😊), czy ze znajomymi (żadna knajpa w mieście nie jest dla Ciebie tajemnicą!). ZAWSZE bez wyjątku, po powrocie z jednego z wyżej wymienionych towarzyskich spotkań, wychodzę UDUCHOWIONA EMOCJONALNIE. Czego to ja bym wtedy nie wymyśliła! Wczoraj coś było nie do rozgryzienia, dziś mam na to sposób! Wczoraj nie chciało mi się tyłka ruszyć, dziś kupiłam karnet w siłowni! Tak samo mam po wyjściu z kina, teatru, koncertu, itp.

Czy jest na to wytłumaczenie?

Oczywiście!

Chodzi o INSPIRACJE. Pisałam już kiedyś, że człowiek to chodząca inspiracja i zagadka. Co człowiek to inny sposób patrzenia na tę samą rzecz/sprawę/problem. Co człowiek to inny pomysł na życie/biznes/wychowanie dzieci. Co człowiek to inna aura, energia, charakter, marzenia.

Babcia zainspirowała mnie do zaufania ziołom w profilaktyce zdrowia.

Mama zainspirowała mnie do non-leniwego podejścia w gotowaniu, modzie, życiu rodzinnym i robieniu przetworów 😊

Przyjaciółka zainspirowała mnie do wydawania kasy na perfumy (ku uciesze mojego męża😊)

Mąż zainspirował mnie do rozwijania inteligencji finansowej (jedna perfuma w miesiącu a nie pięć 😊)

Tata zainspirował mnie do ruchu dla zdrowia (sam pędzi na rowerze w dalekie trasy gdy tylko ma czas i pogoda zachęca).

Brat zainspirował mnie do bycia bardziej konkretną.

Bratowa zainspirowała mnie do większej atencji jeśli chodzi o zdrowie.

Znajomy zainspirował mnie do życia tu i teraz, ale bez popadania w skrajności.

W kinie, teatrze, na koncercie to już morze inspiracji można wychwycić. Trzeba tylko umieć je dostrzec.

I mogłabym tak do jutra 😊

Wniosek jest prosty- składamy się z kawałków różnych osobowości którymi się otaczamy. Jesteśmy sumą końcową niektórych elementów charakterów jakimi nasiąknęliśmy na przestrzeni lat obcując z oryginałami.

Dlatego uciekam od toksycznych ludzi i toksycznych związków emocjonalnych.

Nadpsute jabłko po pewnym czasie nadawać się będzie tylko do wyrzucenia. Żeby je uratować, należy całkowicie odkroić element psujący. Zastanów się, czy Ty jesteś już takim nadpsutym jabłkiem?

Comments

  1. Anonim says:

    ale mi dałaś do myślenia tym ostatnim zdaniem „Zastanów się, czy Ty jesteś już takim nadpsutym jabłkiem?” ….aż mnie ciarki przeszły.No nic mam nad czym myśleć tej nocy.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.